niedziela, 23 maja 2010

...

Z przerażeniem odkrywam, że lista rzeczy, których mi nie wypada, wydłuża się z dnia na dzień.

sobota, 22 maja 2010

Pomarszowo.



Nie wyobrażam sobie w jaki sposób stało się coś takiego. Ale jest. I jest cudowne.

sobota, 8 maja 2010

Beautiful, glamour, busy.

Sobota. Wychodzę zmięta i z krzywym makijażem spiesząc się na spotkanie. A tu nagle zastępuje mi drogę jakiś pan, wygłaszając z atencją: "Bardzo mi się spodobałaś. Mogę Cię zaprosić na herbatę?". Póki co na szarym końcu w moim rankingu. Jednak najciekawszy był facet, który zajechał mi drogę samochodem w przecznicy na Basztowej, krzycząc, ze jestem taaaaka piękna.

Chyba częściej muszę źle wyglądać i się spieszyć.

środa, 5 maja 2010

Dzień 2.

Najgorsze za mną.

niedziela, 2 maja 2010

sobota, 1 maja 2010

QM

Pełen (tak, lubię formę "pełen" i nie wydaje mi się, żeby była niepoprawna, choć po wyśmianiu przez Brata, zaczynam się nad tym zastanawiać) program festiwalu Queerowy Maj już jest. I jest np. tu. Do koloru, do wyboru.