Jak coś się pieprzy, to wszystko naraz.
Na szczęście później, jak coś zacznie już iść w dobrym kierunku, ciągnie za sobą inne sprawy.
Wreszcie mogę pić słodką herbatę.
I jestem płodna jak Katarzyna Grochola w czasach świetności.
Na szczęście już nie muszę udawać intelektualistki. I nauczyłam się pisać ogólnikami.