Akty skrajnego, artystyczno - emocjonalnego ekshibicjonizmu uwieczniane pismem na forach publicznych, są tylko nośnikami obsesji, obłędów i psychoz, przenoszonych nieświadomie do przyszłości jednostki, która je tworzy.
Zawoalowana treść jest za to imponująca na każdym etapie i każdej płaszczyźnie życia. Szczególnie dlatego, że upływ czasu zmienia jej znaczenie i pozwala zapomnieć o pierwotnych lękach i zmaganiach z własną, chorą psychiką.
Dear Miami, you're the first to go.
-----------
Rzadko mi się zdarza zgadzać z tym, co napisałam tak dawno. Po raz pierwszy chyba miałam rację.
niedziela, 2 stycznia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)
